Czernina już po kilkunastu sekundach od pierwszego gwizdka pokazała zawodnikom Orła, kto dzisiaj będzie panował na boisku, zdobywając szybkiego gola. Pierwsza połowa kończy się "zaledwie" wynikiem 0:2 dla gości i nic jeszcze nie zwiastuje pogromu jaki spotka zawodników Czernej, bo przecież kibice mają jeszcze w pamięci niedawny mecz, gdzie Czerna przegrywając 0:2 do połowy zdołała odrobić straty i wygrać aż 5:2. Jednak w drugiej połowie Korona zdobywa aż 5 bramek, na co Orzeł odpowiada zaledwie jedną ładną, bramką zdobytą przez Tomasza Bachowskiego. Okrzyk zwycięzców po zakończonym meczu jeszcze długo niesie się po okolicy...
Orzeł Czerna vs Korona Czernina 1:7 (0:2)
Komentarze